poniedziałek, 27 maja 2013

Wielkie zmiany w Urzędach Pracy?

Informacje o planowanych zmianach w Urzędach Pracy pojawiają się w mediach od pewnego czasu. Najpierw- w lutym- resort pracy zaproponował podział bezrobotnych na trzy kategorie, niedawno przedstawiono projekt kolejnych modyfikacji, dotyczących m.in. bezpłatnej opieki zdrowotnej dla osób zarejestrowanych w Urzędach Pracy. W dzisiejszym wpisie przyjrzymy się proponowanym zmianom, uwzględniając ich mocne i słabe strony.



Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej ma pomysł na walkę z bezrobociem
(źródło obrazka: gumed.edu.pl)
Na początek- jakich nowości możemy się spodziewać w najbliższym czasie?

Trzy kategorie bezrobotnych

Lutowa propozycja, wzorowana na wypracowanych w Niemczech rozwiązaniach, ma- zdaniem Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej- prowadzić do skuteczniejszej walki ze zjawiskiem bezrobocia. Według założeń Resortu Pracy, przydział bezrobotnych do jednej z trzech grup będzie odbywał się na podstawie indywidualnych konsultacji i wydanej przez doradcę zawodowego opinii (uwzględniającej m.in. predyspozycje, motywację i indywidualną sytuację osoby). Do pierwszej grupy trafią osoby zaradne, posiadające wykształcenie i umiejętności niezbędne do natychmiastowego podjęcia pracy- to właśnie takim osobom, zdaniem Resortu Pracy, Urzędy mają od razu przedstawiać oferty.
Drugą grupę będą stanowić osoby, którym brakuje motywacji albo które potrzebują podniesienia umiejętności, aby móc odnaleźć się na rynku pracy. Im mają być przedstawiane oferty szkoleń, kursów i staży, co ma pozytywnie wpłynąć na ich kompetencje.
W końcu, osoby długotrwale bezrobotne, pozbawione motywacji, mające luki w edukacji, a także pracujące 'na czarno' mają być objęte długofalowymi programami działania (w tym prowadzonymi we współpracy z ośrodkami pomocy społecznej i organizacjami pozarządowymi).

Walka z fałszywym bezrobociem

Druga z proponowanych przez MPiPS zmian ma na celu walkę z fałszywym bezrobociem (czyli wspomnianymi wyżej osobami pracującymi 'na czarno') oraz osobami, które są zarejestrowane w Urzędzie Pracy tylko po to, aby pobierać świadczenia socjalne (w tym zasiłki i ubezpieczenie zdrowotne). Zdaniem Resortu, znaczna część bezrobotnych faktycznie nie jest zainteresowana podjęciem pracy (lub pracuje nielegalnie, a figuruje na liście tylko po to, aby mieć ubezpieczenie zdrowotne). W celu przeciwdziałania zjawisku od maja 2014 roku każdy bezrobotny, który odmówi przyjęcia oferty, zostanie wykreślony z rejestru na 9 miesięcy, tracąc tym samym prawo do bezpłatnej służby zdrowia.

Głos krytyczny

Zmiany w Urzędach Pracy niewątpliwie są potrzebne- najlepiej świadczą o tym niepokojące dane z Głównego Urzędu Statystycznego
i setki osób bezskutecznie próbujące wejść na rynek pracy. Jednak należy zadać pytanie o sens proponowanych przez MPiPS rozwiązań. Opinie są podzielone. Z jednej strony, wydaje się, że podział bezrobotnych na trzy grupy ułatwi urzędnikom pracę i pozwoli dotrzeć do zarejestrowanych osób, uwzględniając ich indywidualne potrzeby. Część ekspertów pozytywnie ocenia też podjęcie walki z fikcyjnym bezrobociem i wyłudzaniem świadczeń medycznych przez osoby, które pracują nielegalnie. Z drugiej strony, nie brak głosów sugerujących, że proponowane działania są pozorne i służą raczej podreperowaniu niewygodnych dla rządu statystyk, niż faktycznej walce z bezrobociem. Choć niemiecki model wydaje się interesujący, nie można uciec od porównań. Po pierwsze- Polska nie dysponuje ani taką infrastrukturą, ani liczbą miejsc pracy, jak Niemcy. Nawet jeśli urzędnicy wyłowią spośród bezrobotnych tych, posiadających najwyższe umiejętności i kwalifikacje, nie będą w stanie przedstawić im ofert dopasowanych do ich wykształcenia. Miejsc pracy po prostu brakuje i nie można wmawiać ludziom, że sam podział rozwiąże tę sytuację. Po drugie- nie mogę oprzeć się wrażeniu, że w propozycjach MPiPS mamy niespójność w stosunku do osób pracujących na czarno- jeśli bliżej przyjrzeć się proponowanym rozwiązaniu, tacy ludzie równocześnie mają być objęci długofalowym programem pomocy (z faktu przynależności do grupy 3) i wykreślone z rejestru oraz...wykreśleni z rejestru bezrobotnych. Jak resort pracy wyobraża sobie połączenie tych dwóch działań- nie mam pojęcia.
Po trzecie- jestem w stanie wyobrazić sobie sytuację, w której jestem zarejestrowany w PUP-ie, a pośrednik pracy przedstawia mi ofertę zdecydowanie poniżej moich kwalifikacji i oczekiwań finansowych. Czy w związku z tym powinienem godzić się na podjęcie pracy tylko dlatego, żeby zachować świadczenia zdrowotne? Zapewne część osób w takiej sytuacji odmówi i na pewien czas straci status bezrobotnego (przy okazji poprawiając słabe statystyki i wykazując skuteczność programu- bezrobotnych będzie mniej, co wcale nie oznacza, że ze względu na nowe miejsca pracy). Moim zdaniem brakuje tutaj jasnej zapowiedzi MPiSP, która rozwiałaby tego typu wątpliwości.

W tym momencie możemy jedynie spekulować. Na oceny, zarówno pozytywne i negatywne, przyjdzie jeszcze czas. Mam tylko nadzieję, że proponowane rozwiązania przynajmniej w jakimś stopniu uzdrowią rynek pracy i posłużą przede wszystkim Polakom, a nie poprawie rządowych statystyk.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz